Strona 1 z 1

Złamanie guzka większego kości ramiennej

: śr lipca 09, 2008 1:22
autor: Krzysztof
I stało się to czego zawsze się podświadomie obawiałem jeżdżąc na rolkach czyli połamanie kości.

Ostatnio miałem czarną serię przewrotek, niestety wynikających z nieodpowiedzialnych i nieprzewidywalnych zachowań osób trzecich (choć także i czwartych :twisted: ).
Do 3 lipca lipca kończyło się jedynie na obtarciach, aż nadszedł ten dzień, kiedy to trening zakończył się wizytą na pogotowiu, RTG i diagnoza "złamanie guzka większego kości ramiennej".

Aby ominąć młodocianego rowerzystę, który jeździł w poprzek drogi, wjechałem na pobocze i (jak przypuszczam) w piachu zostały nogi, a tułów poszedł w przód (RTG nosa nie wykazał żadnych zmian).
Analiza GPS wykazała prędkość poniżej 20km/h.

Po wczorajszej wizycie u lekarza, wiem, że przynajmniej to jest chyba "dobre" złamanie, bo
- zrasta się samo
- nie jest potrzebna interwencja chirurgiczna ani założenie gipsu
- jeździć można, tylko nie upadać :)
to plusy dodatnie

a plusy ujemne to:
- czas zrastania cztery tygodnie
- jednak trochę boli

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: śr lipca 09, 2008 2:37
autor: Mrmysterious
Tak/tak/tak...

znam/znam...

czuje/czuje...

ten bol....

aghh...

na tydzien przed Osiecznica chcialem sobie skrocic droge do Tynca przechodzac pod autostrada i potem zamiast schodzic po sciezce rowerowej z piasku pojechalem sobie nia (gps wskazal 26 na godzine) nie widzac z gory zakretu na ktorym byl rozjedzony piach w olbrzymiej ilosci, wrylem sie wrecz w niego rolkami i polecialem do przodu, chcialem zrobic pad przez ramie, ale piachu bylo o wiele za duzo wrylem sie wiec w niego prawym lokciem, prawym lukiem brwiowym, prawym kolanem i brawym barkiem...

Jadacy z tylu zobaczyli tylko chamre kurzu i wystajace z niej me nogi.

Zlamanie to same z zerwaniem jeszcze torebki okolokostnej .

Lekarz podal Ci wersje soft/licht :P Krzys.

Owszem teraz juz nawet spie na boku, ale pomimo, ze czwarty tydzien sie skonczyl zrosniecia tak do konca jakos nie wyczuwam.

Wiec spokojnie wez sobie z dwa miesiace tak w wersji delikatnej na wyjscie w miare z tejze kontuzji, a ze swiadomoscia pelna, ze bedziesz juz mial takiego guzka (bulwe) na stale jak i przy np zmianach pogody odczuwac kontuzje bedziesz.

Fakt jezdzic jak i duzo innyhcy rzeczy na szczescie robic mozna :-)

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: śr lipca 09, 2008 9:48
autor: mrv
Krzysztof pisze:I stało się to czego zawsze się podświadomie obawiałem jeżdżąc na rolkach czyli połamanie kości.
uuuu... :( :( szkoda bo po tym jak pojechałeś w Osiecznicy to byłeś chyba w formie :(
Wracaj szybciutko do zdrowia !

(ta pani obok mnie miesiac temu zlamala szczeke)

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: śr lipca 09, 2008 12:48
autor: palmer
normalnie zaczynam się poważnie bać po tych relacjach, sam po przejściu na setki przeprosiłem się z kaskiem (głównie po relacjach z działu bezpieczeństwo) i zakładam go teraz nawet w trakcie rozgrzewki, ale po tych opowieściach do łask wróci jeszcze komplet ochraniaczy :shock: (tymaczasem właściwie sam pauzuje od tygodnia bo czuję jakieś naderwanie w podudziu), życzę szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim poszkodowanym

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: sob lipca 02, 2011 12:06
autor: zajc
Dołączyłem do Szanownego Grona połamanych...Po ponad miesiącu łażenia po lekarzach, rehabilitantach i zrobieniu w końcu MR(oczywiście prywatnie...) okazało się że moja wywrotka w Elblągu zakończyła się złamaniem guzka większego. Kość już się częsciowo zrosła,ale z lekkim przemieszczeniem. A że minął miesiąc to już za późno na cokolwiek i kazali czekać.Jak będzie źle to za parę miesięcy artroskopia... Powiedzcie Połamańcy czy po tym urazie odzyskuje się pełnię ruchu ręki?Ja na dzień dzisiejszy nie dam rady ręki podnieść wyżej niż o kilkanaście cm od pełnego zwisu, pływanie odpada, praca fizyczna też.Lekko łupie w barku i co jakiś czas coś tam przeskoczy. Kiszka trochę :wink:

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: pn lipca 04, 2011 11:46
autor: Krzysztof
zajc pisze:Dołączyłem do Szanownego Grona połamanych...Po ponad miesiącu łażenia po lekarzach, rehabilitantach i zrobieniu w końcu MR(oczywiście prywatnie...) okazało się że moja wywrotka w Elblągu zakończyła się złamaniem guzka większego. Kość już się częsciowo zrosła,ale z lekkim przemieszczeniem. A że minął miesiąc to już za późno na cokolwiek i kazali czekać.Jak będzie źle to za parę miesięcy artroskopia... Powiedzcie Połamańcy czy po tym urazie odzyskuje się pełnię ruchu ręki?Ja na dzień dzisiejszy nie dam rady ręki podnieść wyżej niż o kilkanaście cm od pełnego zwisu, pływanie odpada, praca fizyczna też.Lekko łupie w barku i co jakiś czas coś tam przeskoczy. Kiszka trochę :wink:
Na dzień dzisiejszy ruch ręki nie jest w jakiś sposób ograniczony. Rehabilitację przechodziłem na rolkach, jeżdżąc początkowo w kamizelce ograniczającej ruch ręki (City Nacht jechałem w kamizelce choć raczej tak "na wszelki wypadek")

Obrazek

Czasem czuje w barku zmianę pogody. W 100% na deszcz - na słońce i upał jeszcze nigdy.

Zastanawiam się dlaczego po miesiącu masz diagnozę. Wydaje się, że na zwykłym zdjęciu RTG powinno być to widoczne :scratch: + objawy zewnętrzne czyli ograniczenie ruchu ręki ?

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: wt lipca 05, 2011 11:29
autor: Piotr B
Krzysztof pisze:
Czasem czuje w barku zmianę pogody. W 100% na deszcz - na słońce i upał jeszcze nigdy.
Krzysztof to teraz bedziesz przepowiadał pogodę przed zawodami jak bedzię się sprawdzała to zostaniesz mianowany: najstarszym góralem

Re: Złamanie guzka większego kości ramiennej

: wt lipca 05, 2011 12:55
autor: Krzysztof
Piotr B pisze:
Krzysztof pisze:
Czasem czuje w barku zmianę pogody. W 100% na deszcz - na słońce i upał jeszcze nigdy.
Krzysztof to teraz bedziesz przepowiadał pogodę przed zawodami jak bedzię się sprawdzała to zostaniesz mianowany: najstarszym góralem
Ale jest to tylko lokalnie i duży rozrzut. Miesiąc temu wskaźnik zdrowo napie...... ale za to jak w zeszłą sobotę lunęło, to jak mało kiedy :lol: