Strona 1 z 1
KONTUZJE NA ZAWODACH (i nie tylko zawodach)
: śr sierpnia 16, 2006 12:47
autor: ALAN54
Re: KONTUZJE NA ZAWODACH
: śr sierpnia 16, 2006 4:31
autor: Marek
: czw sierpnia 17, 2006 3:00
autor: matej
Ja w zeszlym roku w Poznaniu po upadku na finiszu dojechalem praktycznie nieprzytomny do mety, a potem trafilem karetka do szpitala.
ps. Wielkie dzieki dla Janka i jego mamy ktorzy przyniesli mi tam jedzenie, bo po maratonie wypadaloby sie porzadnie najesc, a lekarze mysleli, ze wystarczy mi sam syrop glukozowy.
: czw sierpnia 17, 2006 3:17
autor: ALAN54
Głupio się chwalić - Gdańsk 2004 3km upadek, złamane żebro. Koledzy poczekali za mną, dojechałem do mety.
W tym roku ominąłem 3 km szerokim łukiem.
: czw sierpnia 17, 2006 5:31
autor: WFH
A ja sie nie bede chwalil, ale przewrocilem sie na treningu, a zostlo mi jeszcze kilka kilometrow do przejechania, wiec pomimo obojczyka w 4 czesciach przejechalem je, a nawet wiecej( samochodem

)
: pt sierpnia 18, 2006 10:37
autor: Zbyhoo
ALAN54 pisze:Głupio się chwalić - Gdańsk 2004 3km upadek, złamane żebro. Koledzy poczekali za mną, dojechałem do mety.
W tym roku ominąłem 3 km szerokim łukiem.
Przez ten odcinek organizatorzy powinni przenosić Ciebie na lektyce

.
: pt sierpnia 18, 2006 11:18
autor: Krzysztof
ALAN po 2 km pojechał od razu 4 km i to dwa razy, aby nie zostać zdyskwalifikowany przez działaczy z ołówkami i karteczkami.
: sob sierpnia 26, 2006 2:49
autor: malczan85
Właściwie przed wczoraj zaliczyłem glebę, tzn tańczyłem jak głupi i tak po tańcu upadłem na tyłek i tak do dzisiaj boli tyłek i kość ogonowa... (z dnia na dzień ból mija

)