Od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem nowych twardszych kółek (85a wcześniej 80) no i przede wszystkim nowych łożysk. Różnica kolosalna.
Szczerze to nawet nie spodziewałem się że aż tak dużo. Śmigałem niczym ten struś pędziwiatr....
a tak swoją drogą jak stoicie ze śmiganiem po wawie późnym wieczorem?
w niedzielę koło 22 widziałem Bachę przemykającą w okolicach Senatorskiej, a inni?
ja wczoraj poszedłem koło 23 nad wisłę. było naprawdę super, no i ten pę powietrza....
ech....
do zobaczenie na trasie.


