Toudi pisze:Najczęściej takiego podziału nie ma, bo każdy startuje na tym, na czym osiąga najlepsze rezultaty albo co ma dostępne.
Nie podoba mi się ten sposób myślenia.
Nie ma podziału bo to problem fitnesowca, że nie jeździ w 4x110?
To czemu jest podział na płeć, skoro można powiedzieć, że to problem kobiety, że nie jest mężczyzną?
Rolki to nie bieganie, gdzie liczy się tylko i wyłącznie człowiek. U nas (niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę) ten sam zawodnik na tej samej trasie osiągnie diametralnie różne wyniki w zależności od tego czy pojedzie na 4x110, 4x100, 4x90, 4x80 itd., prawda?
I dlatego zastanawiam się, czemu takiego typu kategorii nie ma.
Adi01 pisze:Zapewne o to Kazikowi chodziło, zaliczał do tej kategorii wszystkich na szynach 4x90 lub mniejszych. Jeśli dobrze się nad tym zastanowić, to ma to sporo sensu. Taka kategoria wprowadzona do zawodów (nazwana "Amator" albo "Fitness") mogłaby zachęcić do startów większą liczbę osób jeżdżących na co dzień fitnesowo. Nie każdy ma zacięcie do regularnego treningu sportowego a sprzęt speed'owy tani nie jest. Teoretycznie na zawodach z dwoma dystansami (mataron i półmaraton) półmaraton jest przewidziany właśnie dla osób z grupy fitness ale w praktyce na ten dystans decydują się również zawodniczki i zawodnicy młodzieżowi (42km za bardzo przeciąża młode organizmy) jak również dorośli bo akurat są po kontuzji, przebytej chorobie, innych względach zdrowotnych czy akurat mają kiepski dzień i wiedzą, że na 42km nie dadzą rady.
Według mnie jest to interesujący pomysł na zwiększanie zainteresowania wrotkarstwem/rolkarstwem.
Temat do przemyślenia dla organizatorów zawodów

Z kolei w 100% zgadzam się z Adi01 - brawa dla organizatorów, którzy wprowadzili kategorie amator.
Takie działania na pewno wpłyną na popularyzację rolkarstwa długodystansowego.
Pozdrawiam

Kamil Chwedyna.
"Jedni marzą o sukcesie - inni wstają i na niego ciężko pracują."