Taniej byloby kupic po prostu 2 kółka 76mm tylko, ze wtedy wyszedlby flat czyli na płasko. Kiedy chce sie banana sprawa sie nieco komplikuje. Jesli to cholerne kółko jest w wysuniete o 2 mm w doł to trzebaby wymienic na 76 az 3 kółka czyli pierwsze, trzecie i ostatnie

Pewnym rozwiazaniem jest miec pare zestawow kółek uzywanych i dobieranie ich z suwmiarka jesli jednak dysponuje sie wylacznie nowymi rolkami z jednym kompletem to robi sie problem szczegolni, ze w zimie jezdze glownie na hali i z racji slabego zuzywania twardych kółek w tych warunkach czeka mnie jazda na takim ukladzie jeszcze conamniej do poczatku kolejnego sezonu.
Co do płozy kompozytowej to przy jezdzie freestyle bylaby jeszcze do przyjecia (fajna amortyzacja przy skokach) ale przy slalomie odpada z racji niedokladnego przenoszenia ruchow rolkarza na kolka. Za krotko jezdze zeby sie wymadrzac ale odnosze wrazenie, ze szyna kompozytowa minimalnie odgina sie pod noga i lekko pływa przy wiekszych przeciazeniach - chyba nie ma tak dokladnej kontroli nad rolka jak przy porzadnym alu.
Ps. Mowisz pewnie o szynie 255 mm za 50 zl. Cena faktycznie swietna ale dla mnie 250 mm to dlugosc optymalna i wolalbym ja raczej zmniejszyc niz zwiekszac. Chyba kupie 8 kółek 76 mm oraz suwmiarke i zalatwie sprawe radykalnie

Seba High Red, Powerslide Cell II '08 - poza tym w domu Rollerblade Spiritblade 4.0W oraz dzieciece Seba Junior, Bladerunnner Octane, Rollerblade Mini TFS, Powerslide HotWheels.