Na początku mojego pisania =p -waszego czytania- wystawiam Wam rękę do przywitania.
Czas leci nieubłaganie... Wakacje spoko mijają;] czasami nuda... ale no coz ;] mieszkam sobie u mojej babci pod Krakowem w Proszowicach ;] małe, dość spokojne miasteczko J Jedyna moja forma rozrywka jest właśnie sport który łączy wszystkich tutejszych forumowiczow. Bardzo mnie fascynuje, wszystkie sprawy które tylko się da załatwiam na rolkach;] ostatnio poszłam sobie na spacer do parku z psem duuuzym owczarkiem niemieckim:D:D. Na dodatek wtrącę, że wyszkolonym. Warunki sprzyjające jak i dla mnie tak i dla psa. Pies musi się przecież wybiegać a mi to nawet na, reke bo lubię szybka jazdę... Zrobiłam sobie zaprzęg;] hehe może to i głupie, ale... Pomysłowe!!! Nie wyglądało to na tej zasadzie ze jadę sobie w najlepsze a pies ciągnie całe 60 kg. O nie nie...!!! Czasem i pies mnie wspomagał na ostrych zakrętach, na prostej drodze również... nie nadużywałam tego przesadnie, pies nie był zbytnio obciążony, także i Maszer i pies był zadowolony
Pozdrawiam
