K2 freedom - brać ?
: czw marca 15, 2012 8:11
Witam,
Wszedłem do sklepu po nowy rower, ale mój wzrok przykuła przecena rolek - założyłem, bryknąłem dwa razy wokół sklepu, nie przewróciłem się, a nawet mi się spodobało.
Mowa o K2 freedom (model robiony dla Intersport), wyprzedaż z zeszłego roku, przecenione z 599 na 399, szyna alu, łożyska 5tki, kółka 80(max)/80A. Żeby było śmieszniej, to został jeden komplet, w moim rozmiarze.
Na rolkach nie jeździłem i na pewno codziennie jeździć nie będę (max 2x w tyg po godzince, może 2.). Ważę stówkę i rolki rozważam jako urozmaicenie wobec roweru w trudnej walce o odzyskanie linii, której nigdy nie miałem. Nie planuję zakochać się w rolkach i za rok jeździć maratony, bardziej prawdopodobne jest to, że jak mi minie pierwsza zajawka, to rok mogą leżeć w szafie.
Głównym argumentem "za" jest okazyjna cena - innych modeli, w wyższej cenie, w ogóle nie biorę pod uwagę, w razie gdyby miały leżeć nieużywane. Przeszukałem sieć, odwiedziłem też sklep z rolkami i nie znalazłem niczego lepszego (rozmiar, twardość kółek) w tej cenie.
Z argumentów technicznych, głównym przeciw jest maksymalny rozmiar kółek (80 mm), ale może to jest wada tylko w oczach Pana z konkurencyjnego sklepu, który chciał mi sprzedać rolki z większymi kółkami i proporcjonalnie wyższą ceną. Twardość kółek pomijam, bo jeździłbym rzadko, więc może nawet dwa sezony wytrzymają, a jak nie to zmienię.
No to jak - znak od boga, super okazja i warto brać nawet, jak użyję od wielkiego dzwonu, czy lipa, a pieniądze lepiej dołożyć do roweru i w ogóle darować sobie rolkarstwo ?
pozdrawiam
h20
Wszedłem do sklepu po nowy rower, ale mój wzrok przykuła przecena rolek - założyłem, bryknąłem dwa razy wokół sklepu, nie przewróciłem się, a nawet mi się spodobało.
Mowa o K2 freedom (model robiony dla Intersport), wyprzedaż z zeszłego roku, przecenione z 599 na 399, szyna alu, łożyska 5tki, kółka 80(max)/80A. Żeby było śmieszniej, to został jeden komplet, w moim rozmiarze.
Na rolkach nie jeździłem i na pewno codziennie jeździć nie będę (max 2x w tyg po godzince, może 2.). Ważę stówkę i rolki rozważam jako urozmaicenie wobec roweru w trudnej walce o odzyskanie linii, której nigdy nie miałem. Nie planuję zakochać się w rolkach i za rok jeździć maratony, bardziej prawdopodobne jest to, że jak mi minie pierwsza zajawka, to rok mogą leżeć w szafie.
Głównym argumentem "za" jest okazyjna cena - innych modeli, w wyższej cenie, w ogóle nie biorę pod uwagę, w razie gdyby miały leżeć nieużywane. Przeszukałem sieć, odwiedziłem też sklep z rolkami i nie znalazłem niczego lepszego (rozmiar, twardość kółek) w tej cenie.
Z argumentów technicznych, głównym przeciw jest maksymalny rozmiar kółek (80 mm), ale może to jest wada tylko w oczach Pana z konkurencyjnego sklepu, który chciał mi sprzedać rolki z większymi kółkami i proporcjonalnie wyższą ceną. Twardość kółek pomijam, bo jeździłbym rzadko, więc może nawet dwa sezony wytrzymają, a jak nie to zmienię.
No to jak - znak od boga, super okazja i warto brać nawet, jak użyję od wielkiego dzwonu, czy lipa, a pieniądze lepiej dołożyć do roweru i w ogóle darować sobie rolkarstwo ?
pozdrawiam
h20