Nie napisalas na jakich rolkach jezdzisz (jakies do fitnesu czy moze do szybkiej jazdy?)
Ogolnie jak masz kondycje i dobrze jezdzisz to trase maratonu pokonasz w ok. 2h. Wiec biegaczy to Ty zobaczysz tylko na starcie i mecie - o ile poczekasz

Patrzac na dane o twoim treningu to prawdopodobnie nie bedziesz miala z przejechaniem zadnych problemow (chociaz co do treningu to oczywiscie liczy sie jego jakosc a nie ilosc...)
Jezeli chodzi o treningu to dlugo mozna by mowic.. nie jestem jakims specjalista, ale liznalem podstawy. W skrocie wazne sa nastepujace rzeczy:
a)na poczatku trening wytrymalosciowy - czyli jezdzisz/biegasz itp. po 1:00-1:30h - taki trening poprawia ogolna kondycje i obniza puls spoczynkowy. Trening taki wykonujemy przy pulskie rzedu 70% pulsu maksymalnego.
b)pozniej trening szybkosciowy - trenujesz to przez interwaly.. czyli na przemian jazda b.szybka i odpoczynek.. np 5x1km z 1min przerwa miedzy poszczegolnymi kilometrami. Taka seria powoduje, ze twoj organizm pracuje zupelnie inaczej niz podczas rownomiernej jazdy.
Uczy organizm pracowac w warunkach "ekstremalnych", poprawia predkosc maksymalna (jak i predkosc srednia) jazdy, uczy organizm szybkiej regeneracji w chwili przerwy miedzy chwilami wzmozonego wysilku.
c)no i oczywiscie trening poprawnej techniki jazdy, ktory jest wpleciony przez caly czas w glowny trening.
Sposob mieszania tych treningow to nauka sama w sobie. Wazna rzecza jest zeby najpierw wyrobic sobie kondycje (czyli glownie trening 1), pozniej zaczac cwiczyc interwaly (czyli pomieszac trening 1 i 2 - np jeden dzien tylko 1, drugi dzien najpierw interwaly a potem troche spokojnej jazdy)
Oprocz samego treningu wazne jest takze, zeby zarowno przed jak i po treningu rozgrzac/rozciagnac cialo. Pozwoli to twojemu organizmowi lepiej zniesc wysilek jak i przyczyni sie do zdecydowanego zmniejszenia szans wystapienia kontuzji.
Oczywiscie rowne wazne co trening jest odzywianie sie i odpoczynek po wysilku.
Najlepiej nie odzywiac sie przez przynajmniej 1h przed treningiem (zeby nie obciazac organizmu) natomiast jesc mozliwie szybko po treningu (najlepiej cos zjesc w pierwszych 30 minutach po treningu - dostarczy to organizmowi skladnikow z ktorych bedzie mogl sie zregenerowac).
Wracajac do jazdy, zarowno podczas maratonu jak i zwyklej jazdy koniecznie nalezy miec kask na glowie. Szybka jazda przy duzym zmeczeniu to nie przelewki, mozna sie wywrocic i szkoda glowki.
W zaleznosci od upodoban/pewnosci jazdy itd. mozna dobierac inne ochraniacze (wazne sa w szczegolnosci na nadgarstki - jako ze jest to wrazliwa na urazy czesc ciala. Kolana i lokcie sa raczej mniej wazne - chronia bardziej przed zdarciem skory niz jakimis powaznymi konsekwencjami)
Co do samej jazdy to przydaja sie napoje izotoniczne. Ja uzywam glownie isostara. Sporo osob jezdzi z butelka w reku/jakiejs kieszonce, ale nie jest to wymagane. Na punktach z woda sa napoje wystawione, wiec zawsze mozna po nie siegnac (chociaz w zeszlym roku byly slabo dostepne dla rolkarzy... problem ten zostal zgloszony i moze w tym roku bedzie lepiej...)
Odwodnienie to jedna z najgorszych rzeczy jaka sie moze zdarzyc na trasie i dlatego pic nalezy duzo, szczegolnie gdy jest cieplo i sie duzo pocimy. Wg tego co czytalem "optymalnie" jest pic ok 200ml wody co 15-20min wysilku. W praktyce taka butelka 750ml wody powinna wystarczyc na caly maraton.
Niektorzy zamiast pic podczas maratonu to pija litr wody przed i potem jada na tym cala droge... osobiscie nie polecam, ale kazdy ma swoje metody.
jezeli chodzi o jedzenie to najlepiej nic nie jesc na dobra godzine przed maratonem. Jedzenie przed maratonem powinno byc latwo strawne, zeby nam potem nie zalegalo podczas jazdy.
Wazna kwestia podczas jechania maratonu to nie "zajechac" sie na poczatku. Zle pojechane pierwsze 5km moze spowodowac, ze pozostale 37km bedzie pieklem.
Najlepiej dobrac sobie "ekipe", ktora jedzie z podobna predkoscia i jechac w grupie wymieniajac sie na prowadzeniu. Pozwala to zdecydowanie zmniejszyc opory powietrza i tym samym cala ekipa szybciej/przy mniejszym wysilku przemierza caly dystans.
No a poza tym w grupie razniej, wiec maraton bedzie przyjemniejszym wydarzeniem.
Od nas przynajmniej 2 osoby beda atakowaly czas ok. 2h (w zeszlym roku mieli 2:05) - wiec moglabys pojechac z nimi. (nie wiem na jaki czas chcesz pojechac...)
To tyle przynudzania

Czy tak najwazniejsza jest przyjemnosc z jazdy a nie jakies reguly.
Zapraszam na maraton, zabawa bedzie przednia.