Wyjazd z Poznania po 21 (niestety obowiązki służbowe Andrzeja), cztery godziny snu i od 7 przygotowania do startu: rejestracja, mały posiłek, rozgrzewka i ...... spotkanie ze znajomymi
Pogoda w tym roku wyśmienita, deszcz pozostał jedynie w pamięci z poprzedniego maratonu.
W tym roku jak i w poprzednim jechałem półmaraton (czas poprawiony
(pierwsze fotki autorstwa Tomasza z biegajznami.pl ).
Trasa jaka jest każdy kto był to wie, a kto nie był to ...... dużo by tłumaczyć a bez
A po maratonie, zaproszenie organizatorów Osiecznica'2008 i rozpoznanie trasy planowanego maratonu i muszę przyznać, że asfalt w 10 stopniowej skali jakości osiąga maksymalną wartość 12
Zakończenie pysznym obiadem, choć jak zapewniła nas właścicielka zjazdu pod koniec czerwca będzie jeszcze smaczniejszy.
PS. Janusz, który przebiegł maraton w Gorlitz, założył rolki przejechał się z nami, a jak zdjął to dopiero zaczęły go boleć nogi - wielkie uznanie dla Janusza





