No i byłem. Wprawdzie godziny zmieniły się, ale co nieco pojeżdizliśmy.
Poznałem osobiście Jacobsona, Dzoanę, Michała ( czy Maćka, a poźniej Dziadka. Trochę porozmawialiśmy , trochę pojeźdizliśmy
Moje wnioski. Macie fajnych ludzi, całe masy. No i wreszcie ktoś zaczyna myśleć o szybkiej jeździe w Krakowie. Jestem otwarty na współpracę i mogę udzielać konsultacji na waszym forum krakowskim - zgodnie z sugestią Dżoany. Od czerwca do września nie bardzo mogłem zrozumieć, dlaczego w Krakowie nie ma chętnych do szybkiej jazdy. W końcu zaskoczyłem o co chodzi. Po prostu jest Was tak dużo, że aż niebezpiecznie jest jeździć w takim tłoku, slalomując poiędzy rolkarzami, rowerzystami, spacerowiczami , wózkami dziecięcymi, psami i zdalnie sterowanymi samochodzikami. Do tego oświetlenie - tylko jeden, najdłuższy odcinek ma latarnie kierowane zarówno w stronę ulicy dla samodzodów i tramwajów, jak i w stronę deptaka rolkarskiego. Poza tym ten najkrótszy odcinek , po chodniku i wąskiej, ścieżce przy rzeczce , mocno pokancerowany, wąski, pełen ludzi, w ieczorem nieoświetlony. Trzeba by go poszerzyć, zrobić na nim nową wylewkę asfaltową i oświetlić.
Wówczas można by na całej tej pętli na Błoniach rozgrywać maratony, bez konieczności wyłączania ulic z ruchu. Wprawdzie rano jest luzik, ale nadgorliwi polewacze odbierają rano możliwość jazdy polewając trasę wodą

Życzę krakowskim rolkarzom założenia stowarzyszenia rolkarskiego tak prężnego, jak te masy fanów rolek które codzienie rolkują po Błoniach, nad Wisła, na trasie do Tyńca i po mieście. No i rozwinięcia skrzydeł przez grupę jazdy szybkiej, maratońskiej. Zasługujecie na to. Macie warunki: bazę, chociaż przydałby się wydzielony tor tylko dla rolkarzy, najlepiej pod dachem (może dach nad trasami na Błoniach?)

Cała Polska mogłaby się ścigać w Krakowie i uczyć jak spędzać przyjemnie czas na rolkach. Jeszce kilka toalet , jakiś bufet, przechowalnia bagaży i będzie super !!!. Możecie stać się Mekką rolkarstwa na Europę wchodnią ( bo nie sądzę że Warszawa, zagubiona w potyczkach politycznych i bezradna jak niemowlę)
