Jezdzic sie da tyle, ze miejsca malo.... Dosyc dobra nawierzchnia, chociaz sliska i trzeba uwazac na zakretach (a na mokrym to juz jak na lodzie) No i trzeba miec oczy dookola glowy bo nie wiadomo skad spodziewac sie ataku bmx'a, deski czy nadlatujacego rolkarza..... Jak ktos nie potrzebuje duzej przestrzeni do jazdy to zawsze jakis kacik znajdzie dla siebie.... Co do przeszkod to jako laik i absolutny amator w temacie jazdy agresywnej musze powiedziec ze zaskoczylo mnie to ze nawet na te najnizsze przeszkody nie tak latwo wjechac. Trzeba sie dobrze rozpedzic bo strasznie zwalnia na podjazdach. Sprobowalem tez jazdy na half-pipe (w moim wykonaniu to raczej takie bujanie w przod i w tyl, a rampa ogromna - nawet do 1/3 wysokosci nie dojechalem) i musze przyznac ze to nawet calkiem przyjemne. Fajna zabawa i dobre cwiczenie. Mysle ze jazde na skateparku nalezaloby zaczac wlasnie od half-pipe zeby sie oswoic ze stromymi podjazdami i zjazdami przodem i tylem i jeszcze nauczyc sie odwracac przed zjazdem. Po nabraniu pewnej wprawy pozostale przeszkody nie beda juz takie straszne.....
Generalnie mysle ze jak nie ma pogody do jazdy to warto sie tam wybrac (dopoki nie znajdzie sie lepszego miejsca pod dachem) bo mozna sprobowac czegos innego niz jazda na plaskim i nauczyc sie wielu nowych rzeczy, a umiejetnosci tam zdobyte przydadza sie kiedys na pewno...
Jak nie wyschnie do wieczora to dzisiaj tez sie tam pojawie. Trzeba korzystac z promocji.....
Slawek
>
http://www.janarolki.pl <