Humor

O wszystkim, co przyjdzie Wam do głowy:) / Off-topic discussions - talk about any non-skating topics you want

Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » czw września 28, 2006 3:28

Profesor z anatomii mówi do studentów:
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę
dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem
pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
"Panie Profesorze. Wszystko inne umiem bardzo dobrze,
ale prącie niestety tylko liznęłam..."

Awatar użytkownika
oregano
Czterokółkowiec bez hamulców
Posty: 146
Rejestracja: czw kwietnia 13, 2006 2:59
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: oregano » czw września 28, 2006 6:08

Buahahahaha :D Dobre, dobre... nie znalam tego :D :D :D
jeszcze będę śmigać

Awatar użytkownika
bacha
Pięciokółkowiec 80mm
Posty: 198
Rejestracja: pn lipca 17, 2006 3:03
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa - Ochota

Post autor: bacha » pt września 29, 2006 2:23

Niezły pomysł jeśli chodzi o kilka dni urlopu :twisted:

Postanowiłem pójść na krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że
przecież wszystko już wykorzystałem. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi
dzień (lub dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę bosowe serce, gdy
zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo
przecież przemęczony jestem, przepracowany i... zaczyna mi odbijać. Samo
życie... Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy.
Rozejrzałem się dookola i... Mam! Odbiłem się od podłogi i poszybowałem
w kierunku żyrandola, złapałem go mocno i wiszę! Wchodzi kolega zza
biurka obok i rozdziawia gębę patrząc na mnie (drewniany wzrok ma
koleś,czy co?).
- Ciiiii - szepczę konspiracyjnie - rżnę psychola, bo chcę kilka dni
wolnego. Gram żarówę, rozumiesz?
Kilka sekund pźniej wchodzi szef. Już od progu huczy basem, co ja tam
robię u góry.
- Ja jestem żarówka! - wypiszczałem.
- No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka
odpocznie! Wdzięcznie sfrunłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem
oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta
go:
- A pan dokąd?
Kolega odpowiada:
- No do domu.... Przecież po ciemku nie będę pracował.

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » pn października 02, 2006 1:00

http://video.google.pl/videoplay?docid= ... q=elephant

Material ze zmian kadrowych w PZPN :twisted:
rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » pn października 02, 2006 1:44

Teksty podobno z "babskiego forum".
Jakie obleśne rzeczy robią faceci?

Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy
prawie dwa lata po ślubie i po czterech latach znajomości
i mój maz potrafi:
- Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to
się nie zdarzało a teraz bardzo często.
- Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę
się drzeć na niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie
patrzę dłubie znowu.
- Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie).
- Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia.
- Nie myje zębów wieczorem tylko rano.
- Rzadko sie kapie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale
bywalo że tylko raz na tydzień). Nie wiem czy mój facet
jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają że
przestają dbać o siebie i o to czy są
przyjemni dla otoczenia...
*****
Mój mąż:
1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą,
fuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie.
2. W nosie dłubie też i potem te gile wyrzuca za łóżko
(jak mu o tym mówię to się wypiera, aż raz mnie tak
wk***ił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je zamiatać,
mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać). 3. Brudne
skarpetki zostawia gdzie popadnie. I w ogóle mnie wk***ia
od dłuższego czasu
*****
Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na
zakupach w dużym supermarkecie zdarza mu się takie
zachowanie: Nagle zrywa się z wózkiem i szepce do mnie:
- Zwiewamy stad, pierdnalem.
*****
A moje Kochanie ostatnio pierdnelo w ubikacji jak robilo siusiu.
Ze zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to:
-Prawdziwy facet jak sika to pierdzi.

*****
Mój mąż to już w ogóle niezły talent.
- Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3
poduszki.
- Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj!
- Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo,
grzebał przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał
i na dodatek poszedł spać w tej koszulce.
Często mu się to zdarza. -Jak ściąga skarpetki to
wygrzebuje nimi bród między paluchami.

- Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy.
- Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów,
czesto ma resztki jedzenia na zebach ten bialy nalot.
- Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę
kupować nowe, chociaż on woli te z dziurami.
- Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo
włosów i tych i tamtych. Jak sobie jeszcze cos przypomne
to napisze.
*****
Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak
przychodzili znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał
się zreformować, w końcu ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach
pianina i zamknęłam klapę. Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę.
Szybciej zamknął piano, niż je otwierał. Od tej pory miałam spokój
- wrzucał skarpetki za lóżko.
*****
Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze pr zed ślubem mój
mąż zaczął sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po
domu (na szczęście ich nie wącha) znalazłam fajny sposób: Wrzucam
mu je do aktówki i
potem sie musi wstydzic; zaczelo dzialac bo coraz
rzadziej je zostawia.
Przyznam wam się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć,
tak jak jemu, ale tylko sporadycznie i zawsze obracamy to w żart. A jak on
nie umyje zębów to wtedy pozwalam mojemu psu wejsc do lózka i do
niego sie przytulam. Jak on tego nie lubi!!! Zawsze wtedy wstaje i
idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z łóżka.
*****
Mój niedoszly narzeczony poczestowal mnie herbata w sloiku
po dżemie który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała
i wszystkie naczynia były brudne w zlewie. To mnie zmusiło
do myślenia. A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ja wlał do
jednej z puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał.
Po chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa...
*****
Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada,
przynajmniej połowa klejnotów wypada mu z nogawki
(bokserki są odpowiednio rozciągnięte). Wieczorem ma rewolucję w
żołądku i odgłosy z jego trzewi nie pozwalają mi zasnąć.
Godzinami zajmuje WCet, musi
czytać siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie
gazety, to czyta naklejki na środkach czystości.

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » pn października 02, 2006 2:48

Co będzie jak się skrzyżuje blondynkę z psem husky
Ano... są dwie możliwości:
albo wyjdzie nam blondynka zajebiście odporna na mróz albo husky, który będzie najlepiej ciągnął w całym zaprzęgu

Awatar użytkownika
Inso
Ścigant 4x110mm
Posty: 365
Rejestracja: czw czerwca 15, 2006 6:22
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Kontakt:

Post autor: Inso » pn października 02, 2006 3:22

Dzięki Robal, nieźle się uśmiałam.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
robal
Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
Posty: 463
Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
Jeżdżę od: 01 kwie 1999
Lokalizacja: Wawa (Praga)
Kontakt:

Post autor: robal » pn października 02, 2006 3:30

Ja troche mniej ;) bo wczoraj 'udalo' mi sie spotkac na drodze 3x takie wlasnie odporne na mroz blondzie :(

Pozdrawiam,
robal.

Awatar użytkownika
Marek
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 782
Rejestracja: czw marca 17, 2005 9:31
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Marek » pn października 02, 2006 4:13

Polecam MP w Łomży niezłe jaja :twisted: :twisted: :twisted:

Awatar użytkownika
ALAN54
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 913
Rejestracja: czw stycznia 29, 2004 8:43
Jeżdżę od: 15 sie 2001
Lokalizacja: POZNAŃ
Kontakt:

Post autor: ALAN54 » pn października 02, 2006 4:30

Marek pisze:Polecam MP w Łomży niezłe jaja :twisted: :twisted: :twisted:
Czemu?????? Mnie się podobało bo było ciepło i słońce jasno świeciło ooooo!! :D :D :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: A że asfalt typu "popękana hujówka" to drobna szczegóła. :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Napisałem wyraźnie ###### - to taki eufemizm albo nawet pomyłka semantyczna

Awatar użytkownika
sanczol
Pięciokółkowiec 84mm
Posty: 216
Rejestracja: śr czerwca 14, 2006 7:18
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: capital

Post autor: sanczol » pn października 02, 2006 10:35

rolki: Mission Helium 500
gg 5264245

Awatar użytkownika
ALAN54
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 913
Rejestracja: czw stycznia 29, 2004 8:43
Jeżdżę od: 15 sie 2001
Lokalizacja: POZNAŃ
Kontakt:

Post autor: ALAN54 » wt października 03, 2006 9:57

"popękana długiówka" chciałem napisać popękana tenisówka za zmianą t=p ale zamienili mi na płotki ######. Jeszcze trochę i będę pisał samymi płotkami albo rozsypana herbatą :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » wt października 03, 2006 7:00

Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego -O to Renata Beger. Co Pani tu robi?-Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.-A powie Pani że załatwiamy stołki?-A załatwiacie?-No tak.-Załatwiają!-I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.-A załatwiacie?-Załatwiamy.-Załatwiają!-I weksle spłacamy.-I weksle spłacają! Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Alandy
Ścigant 4x100mm
Posty: 271
Rejestracja: czw października 20, 2005 8:52
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Alandy » wt października 03, 2006 7:01

Siedziba PIS godzina siódma rano. Sekretarka prezesa Kaczyńskiego wchodzi do biura i zastaje tam swojego szefa rozwalającego pięciokilogramowym młotkiem nowo kupiony komputer. Zaskoczona i przerażona krzyczy panie prezesie co pan robi Kaczyński odpowiada spokojnie pani Małgosiu czy pani nie wie? pyta wskazując palcem na czasopismo komputerowe nie przestając jednocześnie demolki sprzętu? Przecież tam są same układy
"MYŚLĘ WIĘC JEŻDŻĘ"

Awatar użytkownika
Piotr B
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1839
Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Dębno

Post autor: Piotr B » śr października 04, 2006 10:46

Alandy pisze:Siedziba PIS godzina siódma rano. Sekretarka prezesa Kaczyńskiego wchodzi do biura i zastaje tam swojego szefa rozwalającego pięciokilogramowym młotkiem nowo kupiony komputer. Zaskoczona i przerażona krzyczy panie prezesie co pan robi Kaczyński odpowiada spokojnie pani Małgosiu czy pani nie wie? pyta wskazując palcem na czasopismo komputerowe nie przestając jednocześnie demolki sprzętu? Przecież tam są same układy
Po takich dowcipach to ja bym się już bał.

Alandy jesteś jescze wśród nas?

A może to kolejna prowokacja i Ty jesteś kolejnym agentem o którym napiszą gazety?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Czas wolny / Free time”