Witam! Tak sobie przeglądam forum i natknęłam się na posty Bachy o Kętrzynie. I chyba jako rodowita kętrzynianka poczułam się w obowiązku wypowiedzieć

Nie chciałam zaśmiecać innych wątków i mam nadzieję, że Bacha dotarłaś do mojego posta

Z tego, co wiem kiedyś w Kętrzynie było sporo (stosunkowo do wielkości Kętrzyna oczywiście

) osób jeżdżących na rolkach, z tym, że większość jeździła agresywnie. Niestety Kętrzyn ma to do siebie, że dużo ludzi wyjeżdża stamtąd na studia, czy w poszukiwaniu pracy. Co prawda nie mieszkam już od kilku lat w Kętrzynie i ostatnio rzadko tam bywam, ale wydaje mi się, że latem widziałam ludzi na rolkach. Nie wiem, gdzie jeździsz, ale myślę, że w poszukiwaniu towarzystwa mogłabyś sprawdzić rejony SP nr1, na boisku za szkołą jest rampa, czasem są tam rolkarze, poza tym może też boisko za Gimnazjum nr 2. Kiedyś za moich czasów;) jedno miejsce spotkań rolkarzy było koło Sezamu - teraz to jest sklep Społem niedaleko Kętrzyniaka (na wszelki wypadek wyjaśniam, że jest to „otoczenie” pomnika Wojciecha Kętrzyńskiego:) ) przy ul.Sikorskiego, a drugi koło PKO. Ale nie wiem jak to wygląda teraz. Może jak zrobiło się cieplej ktoś się pojawi.
A co do miejsc do jeżdżenia to wiem, że niestety trudno o takie w Kętrzynie. Kiedyś na Falklandach zanim wybudowano daleko osiedla był fajny odcinek drogi, prawie bez ruchu, ale teraz chyba już nawierzchnia nie jest najfajniejsza i samochodów więcej. Poza tym dobre do jeżdżenia wydają mi się ul.Gdańska i Poznańska. A najlepiej to chyba po prostu jeździć poza miastem, albo w stronę Św. Lipki albo Mrągowa, ale wtedy obowiązkowo odblaski i ogromna ilość cierpliwości, bo myślę, że dla kierowców z okolic będzie to niecodzienny widok:)
Nie wiem jak długo planujesz zostać w Kętrzynie, ale jeśli jeszcze trochę to chętnie przy okazji mojego pobytu Ci potowarzyszę. Na pewno będę pod koniec kwietnia, bo muszę się stawić na komisję wojskową
Pozdrawiam,
Marta