W Warszawie specyfikacja przetargowa wyklucza możliwość kładzenia asfaltu jako nawierzchni ścieżek rowerowych

/Życie Warszawy 26.09.2005/
Jeśli już muszą kłaść kostkę, to mogliby przynajmniej tą bez rowków...
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Tu raczej nie chodzi o brak zaplecza. Raczej o brak checi. No i nie jest to taka nowa organizacja, bo ladnych pare lat juz istnieje...romanwrotkarz pisze:Mamy organizację ktora nazywa sie dumnie - Polski Związek Sportów Wrotkarskich. Ale jest ona jeszcze w niemowlęcych powijakach, bez zaplecza organizacyjnego i merytorycznego. Wkrótce będą wybory. Może coś drgnie w tym niemowlaku ?
W porownaniu z Biurem Polskiego Zwiazku Łyżwiarstwa Szybkiego i stażem tego związku , to PZSW jest bardzo mlody. Biuro PZSW liczy w porywach max 2 osoby, zajmuje moze 15m2 w klitce na strychu i ma krótkie godziny urzedowania, a biuro PZŁS liczy 5 osob, zajmuje cały lokal mieszkalny z pełnym zapleczem socjalnym, ma dlugie godziny urzedowania, liczny zarząd, zrzesza kilka razy wiecej klubow i UKSów. No i w swoim prawie 90 letnim dorobku ma kilka torów sztucznie mrożonych i w bliskiej perspektywie halę na Stegnach. PZSW działa dopiero 10-14 lat, za jego kadencji powstał minitor w Pruszkowie i jest w trakcie maly tor w Słomczynie.WFH pisze: Tu raczej nie chodzi o brak zaplecza. Raczej o brak checi. No i nie jest to taka nowa organizacja, bo ladnych pare lat juz istnieje...
A właśnie, że trasy rowerowe też są używane przez rolkarzy. I właśnie szybcy rolkarze mają więcej rozumu, niż większość rowerzystów, szczególnie przy wymijaniu.Mozzard pisze:Drogi arielu droga dla rowerów to nie tor dla rolkarzy.