O rolkach terenowych i początkach pytań kilka...
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Witam!
Roleczki terenowe zbudowałem i nawet już przetestowałem! Zdjęcie znajduje się na stronie
http://community.webshots.com/photo/523 ... 9908bqLweY#
ale gdyby coś nie działało, to mogę wysłać na maila. Konstrukcja jest bardzo prosta, w dwa dni było po robocie. Wygląda to podobnie do rolek firmy Rockville ( http://www.skaterace.com/Street%20Feet.htm ). Wykorzystałem profil aluminiowy 25x15x2 mm gięty na końcach pod kątem 20 stopni. Przy kółkach o średnicy 180 mm daje to prześwit 4 cm. Wczoraj pojeździłem trochę po okolicy i wrażenia są ciekawe. Przede wszystkim fantastyczna amortyzacja, po kostce lub chodniku jedzie się jak po stole, po żwirowej alejce chyba nawet jeszcze lepiej. Po trawniku też się dało jechać, co prawda pomagałem sobie kijami narciarskimi. Do lasu nie jechałem, bo było ciemno, a dziś równo leje, ale sądzę, że nie będzie gorzej jak po żwirze. Prędkość jest całkiem przyzwoita, chociaż znacznie mniejsza niż na rolkach szybkich. Zmiana kierunku tylko tak, jak na nartach biegowych, ale problemu nie ma żadnego. Z hamowaniem też, technika taka sama jak na rolkach, a ponieważ miękkie opony mają jednak znacznie wieksze opory, to wytracanie szybkości też jest szybsze niż na zwykłych rolkach. Muszę jeszcze popracować nad techniką, bo urządzenie jest dość duże, ale jest spory zakres regulacji pozycji buta i wydaje mi się, że można go przesunąć do tyłu. Ramę specjalnie zrobiłem dość długą, bo myslę o zamiennym używaniu wiązań i butów z nart biegowych. Obniżenie środka ciężkości zapewnia sporą stabilność. Przy zastosowaniu butów od rolek spokojnie można kółka przesunąć bardziej do środka, co jednocześnie ułatwi jazdę i zwiekszy prześwit. Ale to zależy, jaki sport ma być trenowany, rolki, czy narty. Ja myślę o obydwu. Jak pobiegam po lesie, to opiszę wrażenia! Pozdrawiam.
Roleczki terenowe zbudowałem i nawet już przetestowałem! Zdjęcie znajduje się na stronie
http://community.webshots.com/photo/523 ... 9908bqLweY#
ale gdyby coś nie działało, to mogę wysłać na maila. Konstrukcja jest bardzo prosta, w dwa dni było po robocie. Wygląda to podobnie do rolek firmy Rockville ( http://www.skaterace.com/Street%20Feet.htm ). Wykorzystałem profil aluminiowy 25x15x2 mm gięty na końcach pod kątem 20 stopni. Przy kółkach o średnicy 180 mm daje to prześwit 4 cm. Wczoraj pojeździłem trochę po okolicy i wrażenia są ciekawe. Przede wszystkim fantastyczna amortyzacja, po kostce lub chodniku jedzie się jak po stole, po żwirowej alejce chyba nawet jeszcze lepiej. Po trawniku też się dało jechać, co prawda pomagałem sobie kijami narciarskimi. Do lasu nie jechałem, bo było ciemno, a dziś równo leje, ale sądzę, że nie będzie gorzej jak po żwirze. Prędkość jest całkiem przyzwoita, chociaż znacznie mniejsza niż na rolkach szybkich. Zmiana kierunku tylko tak, jak na nartach biegowych, ale problemu nie ma żadnego. Z hamowaniem też, technika taka sama jak na rolkach, a ponieważ miękkie opony mają jednak znacznie wieksze opory, to wytracanie szybkości też jest szybsze niż na zwykłych rolkach. Muszę jeszcze popracować nad techniką, bo urządzenie jest dość duże, ale jest spory zakres regulacji pozycji buta i wydaje mi się, że można go przesunąć do tyłu. Ramę specjalnie zrobiłem dość długą, bo myslę o zamiennym używaniu wiązań i butów z nart biegowych. Obniżenie środka ciężkości zapewnia sporą stabilność. Przy zastosowaniu butów od rolek spokojnie można kółka przesunąć bardziej do środka, co jednocześnie ułatwi jazdę i zwiekszy prześwit. Ale to zależy, jaki sport ma być trenowany, rolki, czy narty. Ja myślę o obydwu. Jak pobiegam po lesie, to opiszę wrażenia! Pozdrawiam.
- Zbyhoo
- Ścigant 4x100mm
- Posty: 283
- Rejestracja: śr października 26, 2005 9:38
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Polak potrafi!PawelS pisze:Zmiana kierunku tylko tak, jak na nartach biegowych
Jestem pod wrażeniem konstrukcji Pawła. Nie mam jednak pojęcia jak skręca się na nartach biegowych. Proszę o podpowiedź.
Zachęcające jest chociażby to, że "po kostce lub chodniku jedzie się jak po stole, po żwirowej alejce chyba nawet jeszcze lepiej". Chciałbym spróbować takich rolek.
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Właśnie wróciłem po 10 km przebieżce w lesie. Wrażenia przeszły moje oczekiwania mimo, że warunki dalekie były od przyzwoitych. Ścieżki bardzo miejscami błotniste i sporo mokrych liści, więc śliskawo. Po pierwsze od wczoraj poprawiłem ciśnienie w "ogumieniu", bo okazało się, że za pierwszym razem pojechałem na "flakach", stąd pewnie wrażenie, że jazda jest dość wolna. Nie miałem pompki z odpowiednio wyskalowanym manometrem i wolałem z ciśnieniem nie przesadzać. Dziś dopompowałem i jest zupełnie inna jazda! Szybkość na chodniku lub kostce nie odbiega od szybkości rekreacyjnych rolek na asfalcie, a za to zero wstrząsów. Na ścieżkach gruntowych mniejsze nierówności, kamienie, a nawet drobniejsze gałęzie i korzenie nie stanowią problemu. Szybkość zależy od twardości podłoża, na dobrze udeptanych ścieżkach jedzie się całkiem szybko. Co do techniki skręcania, to polega ona po prostu na dostawianiu nart (rolek) w stronę pożądanego skrętu. Najlepiej to zaobserwować na sprawozdaniu z biegów narciarskich w TV. Dzisiaj stosowałem technikę nordic skating, czyli z kijami, ale bez pomocy kijów też można jechać. W obecnej wersji sprzętu jazda bardziej przypomina nartorolki lub narty niż łyżworolki, ale planuję zrobienie krótszej wersji, typowo łyżworolkowej. Co do kosztu całej zabawy, to wszystko zmieściło się w 200 złotych, nie licząc butów, które "wypożyczyłem" z moich rolek.
- Zbyhoo
- Ścigant 4x100mm
- Posty: 283
- Rejestracja: śr października 26, 2005 9:38
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Jakich kółek użyłeś. Mają one jakąś nazwę i gdzie takie można kupić? Domyślam się, że nie są to typowe kółka do rolek tylko od jakiegoś urządzenia.PawelS pisze:Właśnie wróciłem po 10 km przebieżce w lesie...
I jeszcze jedno. Czy możesz udostępnić zdjęcia szczegułów np. jak rozwiązałeś mocowanie kółek oraz butów od rolek.
Twoje entuzjastyczne relacje z jazdy zachęcają mnie do spróbowania zbudowania podobnych rolek.
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Zastosowałem kółka produkowane przez firmę ACME p. Jerzego Pierchały z Rybnika. Produkuje on szeroka gamę kółek praktycznie do wszystkiego, po prostu wybrałem z katalogu takie, które pasowały mi parametrami. Ja zmówiłem kółka o symbolu PNTK180/50-10. co oznacza średnicę 180 mm, szerokość piasty 50 mm i średnicę osi 10 mm, ale można również zastosować kółka PNTK 180/60-8. Różnica polega na tym, że piasta jest o 10 mm szersza, a oś ma nie 10 tylko 8 mm. Szczegóły mozna zobaczyć na stronie: http://www.acme.pl/pierchala/pneu.html
Zamówienia można składać mailem na adres info@acme.pl lub telefonicznie pod numerem 0-32 4220507. Zapłaciłem przelewem na ich konto i dosłownie za kilka dni miałem kółka w domu. Jekość wykonania jest bardzo dobra. Łożyska nie mają oznaczenia ABEC, ale nie mają żadnych luzów ani oporów. Nie wiem czy są rozbieralne, bo są szczelnie zamknietę plastikowymi osłonami. Na razie wszystko działa bardzo dobrze, zresztą łożyska zawsze można wymienić, ale nie sądzę aby było to potrzebne. Co do szczegółów konstrukcji, to podeślę wiecej fotek, ale poza dwoma bocznymi profilami są tylko dwie płytki do zamocowania buta. Ja zrobiłem je z ceownika aluminiowego 50x25 mm, który idealnie wchodzi pomiedzy profile boczne. Dla kółek PNTK 180/60-8 trzeba dać ceownik 60x25, bo piasta jest szersza. Do tego dochodzą tylko ocynkowane śruby mocujace płytki (M4 x 25) i osie (u mnie M10 x 90) z nakrętkami samokontrujacymi. W Warszawie profile aluminiowe można kupić w sklepie na ul. Miedzianej, a śrubki praktycznie w każdym sklepie z żelastwem. Wydaje mi się, że mając sztywny but można spokojnie zrezygnować z gięcia profili, co wcale nie jest łatwe. Długość profilu obliczyć tak, aby kółka były blisko buta i będzie jazda jak na rolkach. Rolki firmy Rockville (i nie tylko) mają dość prosto rozwiązany hamulec, więc można ewentualnie przewidzieć troche miejsca, ale jeszcze się nie zdecydowałem, czy będę coś takiego robił. Na razie spadł śnieg, wiec lecę na narty, a rolki/nartorolki niech czekają.
Zamówienia można składać mailem na adres info@acme.pl lub telefonicznie pod numerem 0-32 4220507. Zapłaciłem przelewem na ich konto i dosłownie za kilka dni miałem kółka w domu. Jekość wykonania jest bardzo dobra. Łożyska nie mają oznaczenia ABEC, ale nie mają żadnych luzów ani oporów. Nie wiem czy są rozbieralne, bo są szczelnie zamknietę plastikowymi osłonami. Na razie wszystko działa bardzo dobrze, zresztą łożyska zawsze można wymienić, ale nie sądzę aby było to potrzebne. Co do szczegółów konstrukcji, to podeślę wiecej fotek, ale poza dwoma bocznymi profilami są tylko dwie płytki do zamocowania buta. Ja zrobiłem je z ceownika aluminiowego 50x25 mm, który idealnie wchodzi pomiedzy profile boczne. Dla kółek PNTK 180/60-8 trzeba dać ceownik 60x25, bo piasta jest szersza. Do tego dochodzą tylko ocynkowane śruby mocujace płytki (M4 x 25) i osie (u mnie M10 x 90) z nakrętkami samokontrujacymi. W Warszawie profile aluminiowe można kupić w sklepie na ul. Miedzianej, a śrubki praktycznie w każdym sklepie z żelastwem. Wydaje mi się, że mając sztywny but można spokojnie zrezygnować z gięcia profili, co wcale nie jest łatwe. Długość profilu obliczyć tak, aby kółka były blisko buta i będzie jazda jak na rolkach. Rolki firmy Rockville (i nie tylko) mają dość prosto rozwiązany hamulec, więc można ewentualnie przewidzieć troche miejsca, ale jeszcze się nie zdecydowałem, czy będę coś takiego robił. Na razie spadł śnieg, wiec lecę na narty, a rolki/nartorolki niech czekają.
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Zima to sezon sportów zimowych, wiec narty biegowe zdecydowanie wygrywają i z rolkami i z bieganiem w adidaskach. Warunki może nie są jeszcze za świetne, ale widziałem już dzisiaj ślady i innych wariatów. Wczoraj jeszcze byłem chyba sam. Wracając do rolek ternowych, to zamieściłem kilka nowych zdjęć pokazujących szczegóły konstrukcji. Ale że konstrukcja jest prosta jak budowa cepa, to i tych szczegółów za dużo nie ma. Zapraszam na stronę: http://community.webshots.com/album/523529367fLRukh
- robal
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 463
- Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
- Jeżdżę od: 01 kwie 1999
- Lokalizacja: Wawa (Praga)
- Kontakt:
Czesc!
Czy to tylko mi tak sie wydaje, czy 'linia wzdluzna' buta jest ustawiona pod katem do osi symetrii szyny?
Co do biegowek: jestem lamerem, a mysle o wykorzystaniu czasem do biegania skiboardow
tylko jakos nie rzucily mi sie nigdzie w oczy biegowki z wiazaniami trzymajacymi piete
Nie chodzi mi o same wiazania, ale o zakup buta, ktory bylby trzymamy w identyczny sposob, co but do nart zjazdowych czy skiboardow. Bieganie w tych ciezkich buciorach, w ktorych smigam po stoku odpada.
Pozdrawiam,
robal.
Czy to tylko mi tak sie wydaje, czy 'linia wzdluzna' buta jest ustawiona pod katem do osi symetrii szyny?
Co do biegowek: jestem lamerem, a mysle o wykorzystaniu czasem do biegania skiboardow
Pozdrawiam,
robal.
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
To tylko złudzenie, but jest ustawiony dokładnie w osi symetrii. Co do nart biegowych, to ja bym odradzał eksperymentowanie. Skiboardy się do tego raczej zupełnie nie nadają, chyba żeby wymyślić jakiś całkiem nowy styl. Na nartach biegowych do kroku klasycznego but trzymany jest przez wiązanie tylko z przodu i pięta się unosi dość wysoko. Przy kroku łyżwowym but jest trzymany w 2 lub 3 miejscach i zakres ruchu jest znacznie mniejszy, ale i wiązania i buty są dość drogie. Poza tym narta biegowa musi być długa i wąska. Długość do kroku klasycznego to ok. 20 cm więcej niż wzrost (dawniej było jeszcze więcej!), a do łyżwy 10-15 cm. Tylko taka długość zapewnia utrzymanie kierunku, inaczej wszystko by jeździło na boki, bo nie ma krawędzi stalowych jak w nartach zjazdowych. Smarowanie to całkiem inna bajka, szczególnie do klasyka, ale jak się to dobrze zrobi, to efekty są wspaniałe. Tak więc zamiast eksperymentować lepiej kupić za tanie pieniądze narty biegowe np. na Allegro lub giełdzie. Dwa lata temu zajeździłem swoje narty błotno-żużlowe (znaczy na warunki typu "śniegu co kot napłakał") i poszedłem na giełdę z mocnym postanowieniem kupienia czegokolwiek co miałoby jeszcze kawałek ślizgu i było tanie. Za 6o złotych kupiłem Kneissle w tak dobrym stanie, że szkoda mi ich na żużel i używam ich jako treningowych, a stare, które dawno powinny wylądować w śmietniku ciągle reanimuję. Do tego dochodzą oczywiście narty startowe, które śnieg widzą tylko na zawodach, więc tego sprzętu robi się sporo.
Ostatnio zmieniony wt marca 28, 2006 9:56 przez PawelS, łącznie zmieniany 1 raz.
- robal
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 463
- Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
- Jeżdżę od: 01 kwie 1999
- Lokalizacja: Wawa (Praga)
- Kontakt:
Czesc!
Stad pytanie o wiazania
Generalnie calkiem niezle jezdzilo sie na moich skiboardach krokiem lyzwowym, jak to nazywasz. Tyle, ze w tych ciezkich buciorach nie da sie za dlugo tak pomykac
Oczywiscie, zabawa zalezy od dwoch czynnikow:
1. profilu skiboardow (dlugosc, dlugosc/szerokosc, taliowanie, sztywnosc itp.)
2. krawedzi - wiadomo, ze dobrze naostrzone pozwola lepiej 'trzymac' kierunek, niz takie juz mocno zjechane
Opcji pt. wymiana wiazan przed zabawa nie przyjmuje - z lenistwa
- i dlatego szukam sposobu na umocowanie buta biegowego na moich sztywnych wiazaniach. Fakt, ze takie buty sa drogie, nie mialby juz tu znaczenia - w koncu i tak wydam jak zawsze nieco kasy na 'cos' zwiazanego ze sportem
, wiec co za roznica, czy bedzie to jakis zlom do roweru, czy buty do biegow 
Normalne narty biegowe mnie nie ciagna - wlasnie ze wzgledu na dlugosc (z tego samego powodu nie ciagna mnie narty zjazdowe). Gdyby bylo inaczej, to od biedy mam w piwnicy jakies stare, nieziemsko dlugie narty zjazdowe, takie prawie wogole nietaliowane, wiec na poczatek moglyby byc - szczegolnie, ze:
1. wogole nie byly uzywane
2. juz nie beda uzywane, wiec moznaby je nawet nieco 'zmodyfikowac'.
Pozdrawiam,
robal.
No i wlasnie o to mi chodzilo - eksperymentPawelS pisze:Co do nart biegowych, to ja bym odradzał eksperymentowanie. Skiboardy się do tego raczej zupełnie nie nadają, chyba żeby wymyślić jakiś całkiem nowy styl.
1. profilu skiboardow (dlugosc, dlugosc/szerokosc, taliowanie, sztywnosc itp.)
2. krawedzi - wiadomo, ze dobrze naostrzone pozwola lepiej 'trzymac' kierunek, niz takie juz mocno zjechane
Opcji pt. wymiana wiazan przed zabawa nie przyjmuje - z lenistwa
Normalne narty biegowe mnie nie ciagna - wlasnie ze wzgledu na dlugosc (z tego samego powodu nie ciagna mnie narty zjazdowe). Gdyby bylo inaczej, to od biedy mam w piwnicy jakies stare, nieziemsko dlugie narty zjazdowe, takie prawie wogole nietaliowane, wiec na poczatek moglyby byc - szczegolnie, ze:
1. wogole nie byly uzywane
2. juz nie beda uzywane, wiec moznaby je nawet nieco 'zmodyfikowac'.
Pozdrawiam,
robal.
- robal
- Szybszy niż Chuck Norris na 5x80mm
- Posty: 463
- Rejestracja: pt września 23, 2005 12:22
- Jeżdżę od: 01 kwie 1999
- Lokalizacja: Wawa (Praga)
- Kontakt:
Czesc!
Moje pytanie wzielo sie stad, ze kiedys mi mignelo na jakiejs stronie (nie pamietam niestety adresu) wiazanie, ktore bylo opisane jako w. do nart biegowych, a mialo konstrukcje baaardzo zblizona do moich wiazan.
Z plytka mocowana do jakiegos buta to faktycznie dziwactwo, a do tego ta plytka musialaby byc dosc gruba (zeby nie zmieniac ciagle ustawien wiazan), czyli dosc ciezka
W sklepach pokazalo sie takie smieszne cos pt. dwa w jednym: lyzwy lub rolki, gdzie but raczej wyglada na bardzo miekki i lekki, a szyna z brzytwa lub kolkami jest mocowana wlasnie przy pomocy takich sztywnych wiazan, jak w skiboardach. Klopot w tym, ze nie mozna kupic samych butow
Pozdrawiam,
robal.
Moje pytanie wzielo sie stad, ze kiedys mi mignelo na jakiejs stronie (nie pamietam niestety adresu) wiazanie, ktore bylo opisane jako w. do nart biegowych, a mialo konstrukcje baaardzo zblizona do moich wiazan.
Z plytka mocowana do jakiegos buta to faktycznie dziwactwo, a do tego ta plytka musialaby byc dosc gruba (zeby nie zmieniac ciagle ustawien wiazan), czyli dosc ciezka
W sklepach pokazalo sie takie smieszne cos pt. dwa w jednym: lyzwy lub rolki, gdzie but raczej wyglada na bardzo miekki i lekki, a szyna z brzytwa lub kolkami jest mocowana wlasnie przy pomocy takich sztywnych wiazan, jak w skiboardach. Klopot w tym, ze nie mozna kupic samych butow
Pozdrawiam,
robal.
- PawelS
- Pięciokółkowiec 80mm
- Posty: 165
- Rejestracja: pt maja 13, 2005 9:17
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Warszawa
Rozpocząłem sezon na rolkach terenowych. 12,5 km po lesie - niestety nadal w wersji bardziej narto- niż łyżworolkowej. Od zeszłego roku nic w sprzęcie nie zmieniałem uważając, że zanim zacznę poprawiać, trzeba się z nim lepiej zapoznać. Tak więc na razie wygodniej biega się z kijkami, tak jak krokiem łyżwowym na nartach. Bez kijków też da się jechać, ale całe urzadzenie jest chyba ciut za długie i mam kłopot z odbiciem. Na razie nie mam jeszcze zdjęć, ale postaram się podesłać wkrótce.


