Pozdrawiam,
Gosia
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave






Ideę, jeśli dobra, należy koniecznie podtrzymywaćladylion pisze: No i dla Ewy za "nową ideę"![]()








ale zrzędaPrzemo pisze:Widać fajowsko byłoWięcej czasu spędziliście na rolkach czy może na jedzeniu, piciu, leżeniu na kocyku, huśtaniu się...?????
Do końca roku szkolnego nie będę miał czasu na nic. Po przeprowadzce nie chcemyeVe pisze:Hm.. a ma ktoś kontakt z Jackiem B.? Jacku wybierasz się z rodzinką?
A jak zmierzyłaś? Mój pomiar został dokonany samochodem. Od skrzyżowania "tam gdzie komary i my zawracamy" do miejsca, gdzie siedział PeterCave licznik wskazał 3,3 km., a do leśniczówki 4,0 km. Sprawdzałem jeszcze na mapie 1:10 000.ladylion pisze:byłam wczoraj spontanicznie na naszej fajowej leśnej trasie i...
...zmierzyłam dokładnie ile ma długości!
(orlowand zdaje się już kiedys mierzył i mówił, że około 3-3,5 km, ale ja jako typowa kasia-samosia zrobiłam to na własną rękę)
i mianowicie:
od początku początku naszej dróżki (koło ostatniego domu we wsi, na początku dobrego asfaltu, gdzie kończy się wiejski piach) do końca (tam gdzie komary i my zawracamy) jest dokładnie 3,4 km
no, także ci co chcą wiedzieć czy machną maraton, mogą sobie już dokładnie liczyć ile km mają w nogach!