Jestem "nowy w branży", dlatego też nie udało mi się uniknąć kilku błędów. Może coś na to poradzicie.
1. Kupiłem chyba za wysokie rolki
2. Chrzanię coś z postawą. Bolą mnie plecy w okolicy krzyżowej i mięśnie nogi (lewej - lol) w okolicy piszczeli. Rąbie mnie to tak mocno, że muszę się zatrzymać, żeby odpocząć - i to po kilkunastu sekundach. Myślę, że robię jakiś błąd związany "przyciąganiem" tej nogi - chyba podnoszę stopę "od palców", co powoduje przykurcz tego mięśnia. Jak to zwalczyć? Jak stopa powinna powracać po odepchnięciu? Jak "trzymać" plecy w trakcie jazdy? Czuję, że ogólnie jestem strasznie spięty...
3. Problemy z równowagą. Prawie się nie wywalam, ale balansuję jak szalony
HELP
yac


